0
Wybory metodą „na wnuczka”

Znana jest metoda oszukiwania „na wnuczka” — polega na zadzwonieniu do starszej pani i opowiadaniu jej historii, jak to wnuczek spowodował wypadek, ma kłopoty i „trzeba zapłacić”, a po czym przestępca pozbawia takie osoby wszystkich oszczędności.
Jedna z partii politycznych na litewskiej scenie, jak mi się wydaje, rozwinęła tę metodę „na wnuczka” i próbuje prześliznąć się w wyborach do Sejmu.
Otóż jeden taki wnuczek ostatnio się zawzorował na swym bardziej znanym dziadku i opowiedział historyjkę, jak to pracował w kancelarii premiera i chociaż obiecywał nie opowiadać o tym, to opowie, bo tam bałagan panuje. Po czym o bałaganie nic nie opowiedział, tylko o tym, jak to był w Kaliningradzie i widział tam budynek przekształcony w… chlew! Metoda takiego jątrzenia przypomina znanego dziadka-patriarchę — coś powiedzieć, a zarazem nie powiedzieć, choć do myślenia daje takie łatwe przyznawanie się do złamania danego słowa.
Kiedyś bez wnuczka, a jeszcze z dziadkiem, ta partia poprzez podniesienie podatków i obcięcie emerytur pozbawiła wielu ludzi ciężko zarobionych pieniędzy. Wygląda na to, że ci sami ludzie będą chcieli to powtórzyć, tym razem metodą „na wnuczka”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.